Ponieważ drogi do pracy już nie muszę odbywać (jupi!), więc u mnie ten post (albo może cała ich seria?) będzie nosić tytuł "w drodze do sklepu", choć tak naprawdę co drugi raz jest to droga do paczkomatu. Ale ponieważ paczkomat stoi tuż przy sklepie, to na jedno wychodzi... ;P
Droga do sklepu zmobilizowała mnie właśnie do przeproszenia się z aparatem fotograficznym, no i od tygodnia nie ruszam się bez niego z domu. Wcześniej ominęły mnie naprawdę prawdziwe foto okazje: a to sarnia rodzinka wylegująca się na przydrożnej łące pod lasem, a to drapieżne ptaszysko, które tak bardzo zajęte było pożeraniem jakiegoś biednego zwierzątka na polu tuż przy szosie, że nie zwróciło uwagi na mnie i moją komórkę. Oczywiście nic z tych fotek nie wyszło, nawet nie wiem co to był za ptaszor, bo komórkowy zoom może i przybliża, ale za to zniekształca i zamazuje.
Kilka razy miałam też chęć uwiecznić po drodze jakiś piękny jesienny widoczek, ale słowo daję, nic na tych zdjęciach z komórki pięknego nie widać.
Tak więc targam teraz ze sobą aparat i foty będą!
Mam słabość do wierzb. Iwy są takie jakieś czarodziejskie. Nie ma mowy żebym przeszła obok jakiejś obojętnie...
Białodupki czyli sarny mieszkają tu w licznych gromadach, na pewno jeszcze nieraz uda mi się zrobić ostrzejszą fotkę ;P
Zakała pobliskich łąk, czyli nawłoć. Nie lubię jej bo zarasta wszystko wokół i niszczy różnorodność roślinną, ale jednak trochę ją lubię, bo pięknie wygląda jesienią i zimą.
A to początek mojej "drogi do sklepu", czyli wyjazd z naszego końca świata w stronę cywilizacji ...
Nie jestem biegła w rozpoznawaniu drapieżnych ptaków (na razie!), ale wydaje mi się, że to myszołów. Z bardzo daleka, bo nie spodobało mu się że zatrzymałam samochód i odleciał dalej od drogi. No i znów ledwo co widać... Nic to, nie zrażam się łatwo. Będzie ich więcej. Może tylko należało wybrać sobie jakiś inny kolor samochodu, zamiast CZERWONEGO? ;PPP
To były fotki sprzed śnieżnej aury.
Przedwczoraj moja droga do sklepu wyglądała tak:
Niby zwyczajna, a jednak trochę inna.
Swoją drogą, muszę wreszcie rozkminić gdzie mam w aucie te cholerne światła przeciwmgielne ;)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz