Dziś miał być zupełnie inny post, bo chciałam pokazać jaka ładna potrafi być taka szarobura listopadowa jesień, kiedy jej się przyjrzeć z bliska.
No ale od wczoraj białe pada z nieba i nagle zrobiło się tak:
Nie da się ukryć, że też ładnie. A nawet może i ładniej... (!?)
Vidusia też dziś była zafascynowana:
Że ona była zafascynowana, to nie ma się co dziwić: to przecież pierwsza zima w jej życiu. Biega i bawi się jak szalona i mam nadzieję że nie uda jej się zjeść całego śniegu który leży w naszym ogrodzie.
Przyznać się muszę, że i mnie daleko do niezadowolenia. Do czego to doszło! Wystarczyło pozbyć się obowiązku porannego codziennego wychodzenia w zimowy nazwijmy to plener, żeby to wyjście stało się przyjemnością. To są właśnie uroki dojścia do pewnego wieku! ;P
Wyobraźcie sobie, że do tego stopnia mnie ten widok zachęcił, że postanowiłam wybrać się na spacer, aby zobaczyć co się dzieje na rozlewiskach, czyli "dzikich polach", niedaleko nas.
Ja. Z własnej woli wybrałam się na zimowy spacer. Po śniegu.
Ci co mnie dobrze znają, też się zdziwią ... ;-P
Już po drodze widoczki były całkiem ładne.
Uwielbiam ten widok i te wielkie przestrzenie.
I to, że zawsze uda się tam podejrzeć jakieś ptasie życie:
Niezły tłumek, co?
Fotki z bardzo daleka, lekko nieostrawe, bo fotografowi ręka chyba nieco lata,
ale co ma być widać to widać.
Łabędzie widuję tu dość często, czasem nawet tuż za naszym płotem. Piękne, wytworne ptaszyska, które w locie można rozpoznać bez patrzenia, po bardzo charakterystycznym dźwięku, jaki wydają ich skrzydła przecinając powietrze. Co sezon jest tu też parę młodych, a w tym roku urosła naprawdę spora rodzinka!
Pierwszy zimowy spacerek uważam za całkiem udany. ;)









Boszszsz, przepiękne miejsce! Odkąd mieszkam gdzie mieszkam i nie muszę nigdzie gnać bladym świtem, też lubię śnieg. Nie dość, że ładnie wygląda, to niesamowicie tłumi wszelkie dźwięki, których tutaj i tak niewiele. Wałek też śnieg zjada.
OdpowiedzUsuńPrawda. Ta zimowa cisza jest jeszcze bardziej cicha... No muszę przyznać acz niechętnie, że zima ma te swoje te... no... uroki! ;)
Usuń